Czym jest ochrona przed ujemnym saldem

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • Binarium
    Binarium

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FinMax
    FinMax

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Czy ochrona przed ujemnym saldem to na pewno “ochrona”?

W miniony poniedziałek największy polski broker poinformował, że w dniu 1 października br. wprowadzi ochronę przed ujemnym saldem. Co to tak na prawdę oznacza dla klientów?

Ochrona przed ujemnym saldem

Jak pisaliśmy już wcześniej, w przypadku wysokiej zmienności instrumentów finansowych, kiedy kierunek transakcji tradera nie jest zgodny z rynkowym ruchem, inwestor nie ma odpowiedniego zabezpieczenia kapitałowego i nie chronił zlecenia stop lossem, co w konsekwencji powoduje spustoszenie na rachunku inwestycyjnym, to i tak może być spokojny, gdyż straty nie przekroczą depozytu.

Przekładając z polskiego na nasze, ewentualna strata nie może przewyższyć wielkości depozytu na naszym rachunku u brokera. Mimo, że z teoretycznego punktu widzenia taka ochrona powinna być jednym z podstawowych praw tradera, a dzięki niej uczestnicy rynku powinni czuć się bezpiecznie, to rzeczywistość może okazać się inna.

Zapewne pamiętasz sytuację z 15 stycznia 2020 roku kiedy to nastąpiło drastyczne i niespodziewane załamanie się rynku spowodowane decyzją Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) o cięciu stóp procentowych oraz porzuceniu sztywnego kursu wymiany EUR/CHF na wysokości 1.20. Silna aprecjacja franka szwajcarskiego w jednej chwili zamieniła w koszmar życie wielu ludzi.

Ci którzy mieli kredyty we frankach efekty tej decyzji SNB odczuwają do dziś. Ci, którzy mieli przeciwne pozycje na rynku lewarowanym zostali z niczym, a w wielu przypadkach nawet z debetem na karku. Duża zmienność i niewielka płynność sprawiły, że nawet zlecenia obronne stop loss nie były realizowane w efekcie czego inwestorzy narażeni zostali na straty przekraczające posiadane depozyty. Wprowadzenie ochrony przed ujemnym saldem ma ochronić inwestorów przed podobnymi sytuacjami a w przypadku ewentualnego kolejnego krachu wszelkie debety pokrywane będą przez brokerów, którzy taką ochronę swoim klientom zaoferowali.

Z troską o klienta czy o własny rachunek?

W rzeczywistości okazać się jednak może, że traderzy i inwestorzy poczują się tak pewnie, że paradoksalnie zaczną tracić więcej niż dotychczas. Już kilka godzin po opublikowaniu decyzji XTB, traderzy w mediach społecznościowych zaczęli wykonywać różnego rodzaju obliczenia w poszukiwaniu sposobu jak wykorzystać to na swoją korzyść. Nie chcąc propagować tych teorii ani pseudo strategii inwestycyjnych pozwolę sobie nie zagłębiać się zbytnio w szczegóły. Okazuje się jednak, że jest grono osób, które by osiągnąć upragniony zysk jest w stanie zaryzykować sporo. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że osoby te uważają iż wprowadzenie przez brokera ochrony przed ujemnym saldem może umożliwić im zarobienie sporych pieniędzy bez ryzyka a jak doskonale wiemy, każda, ale to każda inwestycja obarczona jest ryzykiem.

Paradoksalnie może okazać się zatem, że ochrona przed ujemnym saldem zamiast chronić traderów sprawi, że tracić będą oni więcej. Owszem, wartość ponoszonych strat nie przekroczy nigdy wartości posiadanego depozytu ale nie oznacza to, że ogólna wartość strat związanych z różnego rodzaju eksperymentalnymi rachunkami i strategiami nie zwiększy się.

Biorąc pod uwagę ostatnie zawirowania związane z próba ograniczenia przez Ministerstwo Finansów dźwigni finansowej do poziomu 1:25 bądźmy świadomymi a co najważniejsze odpowiedzialnymi traderami i inwestorami indywidualnymi. Chyba wszyscy zgodnie uważamy, że zawód tradera to poważne zajęcie. Odpowiadamy w końcu bezpośrednio za nasz kapitał. Traktujmy zatem to zajęcie z należytym szacunkiem i podchodźmy do każdej inwestycji z rozwagą. Nie ryzykujmy więcej niż jesteśmy w stanie stracić a swoje decyzje inwestycyjne (w co i kiedy zainwestować) podejmujmy na podstawie konkretnych sygnałów transakcyjnych wskazanych przez uprzednio sprawdzone i zweryfikowane (zyskowne) strategie inwestycyjne a nie na podstawie emocji i chciwości.

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • Binarium
    Binarium

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FinMax
    FinMax

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Ochrona przed ujemnym saldem. Bezpieczeństwo czy strzał w kolano?

Ochrona przed ujemnym saldem (z ang. Negative Balance Protection – skr. NBP) to element oferty, który coraz częściej pojawia się w ofertach brokerów. Wielu traderów, jak i niektórzy regulatorzy upatrują w nim rozwiązanie najpoważniejszych problemów związanych z handlem na rynkach lewarowanych. Ma on bowiem zwiększyć ochronę niedoświadczonych adeptów Forexu przed brutalną ręką rynku. Czy to słuszny kierunek i nie wiążą się z tym “ukryte”, negatywne konsekwencje? Przeanalizujmy to zagadnienie…

Czym jest ochrona przed debetem

Na początku wprowadzenie dla osób, które jakimś sposobem jeszcze nie spotkały się z tym pojęciem.

De facto, przed powstaniem debetu mają nas chronić mechanizmy Margin Call i Stop-Out ( przeczytaj: Od czego zależy Margin Call i Stop-Out). To parametry ustalane przez brokera na platformie, które mają na celu zabezpieczyć rachunek tradera (i pośrednio interesy brokera) przed zejściem salda poniżej zera poprzez zamknięcie wszystkich pozycji lub ich odpowiednie zahedgowanie, w przypadku, gdy wartość środków na koncie będzie niewystarczająca do dalszego utrzymania pozycji. Niestety, mają one pewnie ograniczenia i w skrajnych sytuacjach zdarza się, że nieszczęsny debet powstaje, np. na skutek luki cenowej, publikacji danych makro, interwencji banków centralnych itp..

Tytułowa ochrona deklarowana przez brokera ma być zatem swego rodzaju gwarancją, która ma zapewnić klientów, że nie będą zmuszani do wyrównania ujemnego salda, niezależnie od okoliczności. Zatem bardziej trafionym sformułowaniem byłoby nie “ochrona przed debetem” a “brak konieczności spłaty zadłużenia”. Debet i tak może powstać jednak to broker poprzez stosowne zapisy w umowie obliguje się do jego umorzenia.

Regulatorzy chcą ochrony

Stopniowo ujawnia się trend wśród europejskich regulatorów, którzy chcą wymusić (i wymuszają) na brokerach wprowadzenie ochrony przed debetem. Ostatnio taką decyzję podjął BaFIN, niemiecki odpowiednik naszego KNF-u, który postawił brokerom ultimatum: “wprowadzenie ochrony do 10 sierpnia lub wycofanie się z rynku”.

Podobne głosy słychać z Cypru i Wielkiej Brytanii ale jeszcze bez oficjalnych ustaw.

Zmiany nie dotyczą tylko niemieckich brokerów ale wszystkich firm działających na tamtejszym rynku. To oznacza, że np. brytyjski broker działający w Niemczech musi wprowadzić ochronę przed debetem, choćby dla niemieckich rezydentów. Jest to sytuacja analogiczna z ograniczeniem lewarowania do 1:100 dla polskich rezydentów.

Zazwyczaj w parze z frazą “ochrona przed debetem” brokerzy zaznaczają, iż dotyczy ona tylko “klientów nieprofesjonalnych”, czyli innymi słowy detalicznych. Zatem rachunki firmowe lub osoby zidentyfikowane poprzez stosowne ankiety (pytania o doświadczenie, status zatrudnienia itd.) jako klienci profesjonalni lub instytucjonalni taką gwarancją objęci mogą nie być.

Wszystkiemu winni Szwajcarzy

Nie trzeba długo się zastanawiać skąd pojawił się masowy pomysł wprowadzania wspomnianych zmian. Pamiętny 15 stycznia 2020 r. pozostawił piętno na rynkach lewarowanych, w szczególności rynku Forex. Dzień uwolnienia kursu franka szwajcarskiego skutkował ogromną amplitudą wahań, a także… Debetami na rachunkach inwestycyjnych. To także fala skarg do regulatorów (czasem i nagłaśnianych medialnie) w związku z powstaniem zadłużenia u “nieświadomych” klientów oraz bankructwa brokerów np. Alpari UK ( przeczytaj: Frank szaleje, brokerzy liczą straty). Sytuacja wyjątkowa więc i skala ogromna ale prawdopodobnie gdyby nie ten dzień żadnemu nadzorowi nie przeszłoby przez myśl, aby wprowadzać tego typu zmiany w ofertach brokerów Forex.

Co na to brokerzy Forex

Część firm, szczególnie działających w modelu Market Maker oraz tych dobrze przemyślanej formule zabezpieczeń, zadecydowała o szybszym i samowolnym wprowadzeniu ochrony przed debetem. Przestraszeni klienci szybko zaczęli poszukiwać ofert gwarantujących im większe bezpieczeństwo. Brokerzy MM znaleźli się w wyjątkowo komfortowej sytuacji, bowiem jako strona transakcji z klientami muszą zabezpieczyć jedynie własne interesy na rynku (z czym różnie bywa). Zatem ostatecznie wprowadzenie wspomnianej ochrony jest dla nich stosunkowo proste. Ale co z innymi?

I tu powstaje pewna wątpliwość z brokerami, którzy są jedynie pośrednikami. Firmy działające w modelu ECN i STP jedynie przekazują zlecenia klientów do swoich dostawców płynności (liquid provider, skr. LP). Gdy pozycje tradera spowodują debet to ostatecznie on jest pośrednio dłużnikiem LP. Tyle, że oficjalnie z płatnością zalega broker, który musi wyegzekwować jej uzupełnienie od swojego klienta.

Nieprzemyślane (?) konsekwencje

Tym sposobem przechodzimy do konsekwencji w obliczu wprowadzanych przez regulatorów zmian. Brokerzy STP i ECN, których klient spowoduje debet, będą musieli uregulować należność do LP z własnej kieszeni, czyli TYLKO z prowizji od zrealizowanych zleceń. A tymczasem Market Maker może “przejąć” depozyt swojego klienta jeśli tylko ten straci go “na rynku”. To stawia go na uprzywilejowanej pozycji.

Pamiętajmy, że to właśnie wprowadzenie modelu STP/ECN na rynek detaliczny zrewolucjonizowało Forex 8 lat temu. To właśnie bezkonfliktowy sposób realizacji zleceń spowodował, że szary Kowalski otrzymał dostęp do niskich prowizji, rynkowych spreadów i ekspresowej egzekucji. Mało tego, wzrost konkurencyjności i niezadowolenie z handlu u brokerów MM z powodu wiecznie pojawiających się problemów, gdy tylko zaczynaliśmy zarabiać (opóźnianie zleceń, rekwotowania, manipulacje kursami, wypowiedzenia umów, odmowy wypłat zysków…) spowodowały, że klienci masowo odwrócili się od nich i chcieli handlować na “prawdziwym rynku” (!).

Wprowadzenie przymusowej ochrony przed debetami mogą mieć nieciekawe konsekwencje. Zarówno dla nas – traderów, jak i brokerów z rynkową realizacją zleceń.

Część z nich, która zdecyduje się wprowadzić zmiany podejmie ryzyku spłaty zadłużeń traderów z własnych środków. To obniży ich dochody, czyli także środki przeznaczane na rozwój, jak i może doprowadzić do wzrostu prowizji, aby zrekompensować nowy koszt. To także zwiększone ryzyko bankructwa w momencie, gdy dojdzie do powtórki z 15 stycznia. Strach widać już teraz – kilka dni przed każdym ważniejszym wydarzeniem (wybory, głosowania) brokerzy masowo redukują lewarowanie. Tych ograniczeń może przybywać.

Druga część wycofa się z krajów w których ochrona przed debetem jest wymagana przez przepisy. To może doprowadzić do umocnienia pozycji brokerów Market Maker, zmniejszenia konkurencyjności na rynku i powrotu do nieczystych praktyk.

Zatem, czy ochrona przed ujemnym saldem to zwiększenie bezpieczeństwa, czy jednak krok wstecz?

Ochrona przed ujemnym saldem u maklerów Forex

Najlepsza przed ujemnym saldem u maklerów Forex – easyMarkets!

Jeśli szukasz maklera Forex z ochroną przed ujemnym saldem, na pewno zauważysz, że jest jeden, który wyróżnia się z tłumu. Ochrona, która jest oferowana przez easyMarkets wraz z warunkami handlu sprawiają, że makler ten jest zdecydowanie numerem jeden! Co więcej, będziesz pod wrażeniem platform oferowanych przez tego maklera Forex. To z pewnością numer jeden!

Dźwignia: 1:400 Licencje: ASiC, CySEC

Min. Depo: 25 USD Bonus: 100$

Spready: od 1.8 pipów Klienci z USA: Nie

Wielu przedsiębiorców podczas transakcji handlowych In Spot na rynku Forex używa dźwigni często przekraczającej 100:1. Oczywiście przy takiej dźwigni istnieje możliwość zarobienia na przykład 100 dolarów z 10 dolarów, jeśli sytuacja na rynku jest sprzyjająca. Z drugiej jednak strony, jeśli makler korzysta z modelu Non-Dealing Desk (STP/ECN Broker) i jeśli rynek zmierza w niekorzystnym kierunku, makler ponosi straty, które mogą być nawet 100 razy większe. Na przykład, jeśli masz zadłużenie w wysokości 100 dolarów, przy tak wysokiej dźwigni Twój dług będzie wynosił 10 tysięcy dolarów. Ogromna różnica, prawda? Również w przypadku braku płynności, makler nie będzie w stanie zamknąć transakcji w momencie, kiedy wciąż nie będzie stratny lub w momencie, kiedy nie posiada już żadnego kapitału. W takiej sytuacji może wystąpić saldo ujemne. Maklerzy stają się dłużnikami zakładu handlowego. W takiej sytuacji maklerzy FX z ochroną przed ujemnym saldem mogą się przydać.

Typowy makler chce odzyskać swoje pieniądze, ponieważ w większości przypadków jest on winny pieniądze dłużnikom – dostawcom płynności. Makler może zwrócić się do sądu lub poprosić o pomoc agencje windykacyjne, w celu odzyskania pieniędzy. Na niekorzyść dla przedsiębiorców, kiedy pojawia się ujemne saldo, bardzo często spotykają się oni z długami znacznie przekraczającymi ich kapitał początkowy. I wszystkie te problemy były spowodowane wysoką dźwignią.

Sytuacja nie wygląda tak źle dla inteligentnych przedsiębiorców. Jest tak, ponieważ pracują oni z maklerami, którzy nie chcą, aby ich klienci mieli nierealne zadłużenie lub z maklerami, którzy posiadają ochronę przed ujemnym saldem. Wielu przedsiębiorców upada, ponieważ rynek jest bardzo niestabilny. Z tego powodu kilka agencji handlowych oferuje ochronę przed ujemnym saldem dla swoich klientów. Znaczenie takiej ochrony polega na tym, że obejmuje ona wszystkie zagrożenia i skutki ujemnego salda. Tego typu maklerzy pokrywają wszelkie straty w bilansie, jakie może ponieść przedsiębiorca. Handlarze mają ogromną przewagę dzięki ochronie przed ujemnym saldem! Nie tak dawno temu – w styczniu 2020 roku wystąpił dramatyczny przykład ujemnego salda. Skrajne zmiany na rynku franka szwajcarskiego spowodowały ujemne salda na rachunkach wielu przedsiębiorców, przekraczające 200 tysięcy dolarów. Jedynie handlowcy, którzy współpracowali z maklerami oferującymi ochronę przed ujemnym saldem, nie ponieśli dużych strat, a tym samym nie musieli spłacać kosmicznych długów.

Maklerzy FX posiadający ochronę przed ujemnym saldem

Szkoda, że nie wszyscy maklerzy oferują tak niesamowite usługi – ochronę przed ujemnym saldem – wszystkim swoim klientom. Powodem tego jest fakt, że nie mogą oni pokryć całego ryzyka dla wszystkich swoich klientów, w tym samym czasie, jeśli jakaś sytuacja wystąpi na rynku. Niemniej jednak, jest wystarczająca liczba regulowanych maklerów FX posiadających ochronę przed ujemnym saldem. Jeśli więc nie wybrałeś jeszcze maklera, z którym chcesz współpracować, pamiętaj o tym podczas wybierania najbardziej odpowiedniego. Nie zapomnij sprawdzić warunków oferowanych przez maklera. Ochrona przed ujemnym saldem pokazuje istotny punkt sprzedaży, który utrzymuje sprzedawców z dala od czerwonej linii. Musisz też zawsze sprawdzać każdą zmianę warunków umowy z maklerem, ponieważ każde nowe lub zaktualizowane warunki mogą wpłynąć na odpowiedzialność za naruszenie ochrony przed ujemnym saldem maklera.

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • Binarium
    Binarium

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FinMax
    FinMax

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Like this post? Please share to your friends:
Jak zarabiać na opcjach binarnych?

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: