ETF Co To Jest i Ktory Wybrac w 2020 r.

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • Binarium
    Binarium

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FinMax
    FinMax

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

ETF: Co To Jest i Który Wybrać w 2020 r. [PORADNIK]

Co to jest ETF? Giełdowy fundusz inwestycyjny (ETF: Exchange-Traded Fund) jest rodzajem papieru wartościowego, który obejmuje zbiór instrumentów (takich jak np. akcje) mających na celu śledzenie danego indeksu bazowego, aczkolwiek mogą one inwestować w dowolną grupę gałęzi przemysłu lub stosować różne strategie.

Fundusze ETF są pod wieloma względami podobne do funduszy inwestycyjnych. Są one jednak notowane na giełdach, a jednostki uczestnictwa ETF są przedmiotem obrotu przez cały dzień, podobnie jak zwykłe akcje.

Dobrze znanym przykładem jest SPDR S&P 500 ETF (SPY), który śledzi indeks S&P 500. Fundusze ETF mogą obejmować wiele rodzajów inwestycji w tym akcje, towary, obligacje lub połączenie różnych ich rodzajów. ETF jest papierem zbywalnym, co oznacza, że posiada powiązaną z nim cenę, która pozwala na łatwy zakup i sprzedaż.

Najważniejsze cechy funduszy ETF

  • Fundusz giełdowy (ETF) to koszyk papierów wartościowych, które są przedmiotem obrotu na giełdzie, podobnie jak akcje.
  • Ceny jednostek ETF zmieniają się przez cały dzień wraz z ich zakupem i sprzedażą. Różnią się one od funduszy inwestycyjnych, którymi obraca się tylko raz dziennie po zamknięciu rynku.
  • ETF może zawierać wszystkie rodzaje instrumentów w tym akcje, towary czy obligacje. Niektóre z nich oferują wyłącznie akcje krajowe podczas gdy inne mają charakter międzynarodowy.
  • Fundusze ETF oferują niskie koszty i mniejszą prowizję niż indywidualny zakup akcji.

ETF jest nazywany funduszem giełdowym ponieważ jest on notowany na giełdzie tak samo jak akcje. Cena jednostek uczestnictwa ETF zmienia się w ciągu całego dnia sesyjnego, gdy jednostki te są kupowane i sprzedawane na rynkach. W przeciwieństwie do funduszy inwestycyjnych, które nie są przedmiotem obrotu giełdowego i obracają tylko raz dziennie po zamknięciu rynków. Jeśli nadal nie wiesz co to jest ETF, czytaj dalej.

Wysokość środków pieniężnych inwestowanych w ETF na świecie

ETF jest rodzajem funduszu, który gromadzi wiele aktywów bazowych, nie zaś tylko jeden jak akcje. Ponieważ w ramach funduszy ETF dostępnych jest wiele aktywów mogą one stanowić popularny środek dywersyfikacji.

ETF może być funduszem posiadającym setki lub tysiące akcji w różnych branżach lub może też być odizolowany od jednej konkretnej branży czy sektora. Niektóre fundusze koncentrują się wyłącznie na ofercie krajowej podczas gdy inne mają podejście globalne. Na przykład ETF zorientowany na banki zawierałby akcje różnych banków z całej branży. Mam nadzieję, że już wiesz mniej więcej czym jest ETF. Teraz rodzaje.

Czy wiesz, że już teraz możesz…?

Ostrzeżenie o ryzyku: 62% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze inwestując z tym dostawcą. Upewnij się, czy możesz sobie pozwolić na podjęcie wysokiego ryzyka utraty pieniędzy.

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • Binarium
    Binarium

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FinMax
    FinMax

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Rodzaje ETF-ów

Do dyspozycji inwestorów pozostają różne rodzaje ETF, które mogą być wykorzystane do generowania dochodów, spekulacji, wzrostu cen oraz do zabezpieczenia lub częściowego zrównoważenia ryzyka w portfelu inwestycyjnym. Poniżej znajduje się kilka przykładów rodzajów ETF.

  • Giełdowe ETF-y: Zaprojektowane do śledzenia konkretnego indeksu np. S&P 500, NASDAQ czy nasz polski WIG 20.
  • ETF-y na Obligacje: Zaprojektowane, aby zapewnić ekspozycję na praktycznie każdy dostępny typ obligacji: skarbu państwa, korporacyjne, komunalne, międzynarodowe, o wysokiej rentowności i kilka innych.
  • ETF-y sektorowe i przemysłowe: Zaprojektowane w celu zapewnienia ekspozycji na działanie konkretnych gałęzi przemysłu, takich jak przemysł naftowy, farmaceutyczny lub zaawansowanych technologii
  • ETF-y towarowe: Przeznaczone do śledzenia cen towarów, takich jak złoto, ropa naftowa czy kukurydza.
  • ETF-y Stylowe: Zaprojektowane z myślą o śledzeniu stylu inwestowania lub koncentracji na kapitalizacji rynku, np. wzrost wartości dużych lub małych spółek.
  • ETF na rynku zagranicznym: Przeznaczone do śledzenia rynków nie krajowych, takich jak japoński Nikkei Index lub Hongkong Hang Seng Index.
  • ETF-y Odwrócone: Zaprojektowane, aby czerpać zyski ze spadku rynku bazowego lub indeksu
  • Aktywnie zarządzane ETF-y: Zaprojektowane tak, aby przekraczały one wyniki indeksu (w przeciwieństwie do większości ETF-ów, które są przeznaczone do ich śledzenia).
  • Alternatywne ETF-y: Nowatorskie rozwiązania, które umożliwiają inwestorom inwestowanie w zmienność lub zwiększanie ekspozycji na konkretną strategię inwestycyjną – takie jak transakcje z przyrzeczeniem odkupu waluty (currency carry lub covered call writing).

Inwestorzy powinni mieć świadomość, że wiele odwrotnych ETF-ów to ETN-y (Exchange Traded Notes), a nie prawdziwe ETF-y. ETN jest obligacją, lecz obraca się nią jak akcjami i jest wspierana przez emitenta takiego jak bank. Należy sprawdzić u swojego brokera czy ETN jest odpowiedni dla Twojego portfela.

Jak kupować i sprzedawać ETF-y

ETF-ami handlują za pośrednictwem brokerów internetowych i tradycyjnych maklerów. Dzięki liście najlepszych brokerów na stronie Opcje24h.pl możesz zapoznać się z niektórymi z najlepszych w branży brokerów ETF. Alternatywą dla standardowych brokerów są robo-doradcy, którzy wykorzystują ETF-y w swoich produktach inwestycyjnych.

10 Najpopularniejszych ETF-ów w latach 2020 – 2020 : SPDR S&P 500 ETF Trust; iShares Russell 1000 Value ETF; Invesco QQQ Trust Series 1; Vanguard S&P 500 ETF; Vanguard Total Stock Market ETF; iShares Core S&P 500 ETF; SPDR Gold Shares; iShares MSCI Emerging Markets ETF; Financial Select Sector SPDR Fund; VanEck Vectors Gold Miners ETF.
Źródło: investopedia.com

Przykłady ETF-ów

Poniżej zamieszczam przykłady popularnych obecnie na rynku ETF-ów. Niektóre ETF-y śledzą indeks akcji tworzących szeroki zakres portfela, inne są ukierunkowane na konkretne branże.

  • SPDR S&P 500 (SPY): Najstarszy istniejący i najbardziej znany ETF śledzący indeks S&P 500.
  • iShares Russell 2000 (IWM): Śledzi indeks spółek o małej kapitalizacji Russell 2000
  • Invesco QQQQ (QQQQ): Indexes Nasdaq 100, który zazwyczaj zawiera akcje technologiczne
  • SPDR Dow Jones Industrial Average (DIA): Reprezentuje 30 akcji Dow Jones Industrial Average (DIA).
  • Branżowe ETF-y: Śledzą poszczególne branże, takie jak ropa naftowa (OIH), energia (XLE), usługi finansowe (XLF), REITs (IYR), Biotech (BBH).
  • Towarowe ETF-y: Reprezentują rynki towarowe obejmujące ropę naftową (USO) i gaz ziemny (UNG)
  • Zabezpieczone fizycznie ETF-y: SPDR Gold Shares (GLD) i iShares Silver Trust (SLV) posiadają fizyczne złoto i srebro

Zalety i wady funduszy ETF

ETF zapewniają niższe przeciętne koszty inwestycji ponieważ kupno wszystkich akcji znajdujących się w portfelu ETF indywidualnie byłoby dla inwestora kosztowne. Wystarczy tutaj zrealizować tylko jedną transakcję zakupu i sprzedaży co skutkuje mniejszą prowizją. Maklerzy zazwyczaj pobierają prowizję za każdą transakcję. Niektórzy oferują nawet transakcje bezprowizyjne dla niektórych tanich ETF-ów co redukuje je jeszcze bardziej.

Koszty związane z zarządzaniem funduszem ETF są związane z jego funkcjonowaniem i zarządzaniem. ETF zazwyczaj mają te koszty niskie ponieważ tylko śledzą indeks. Przykładowo jeśli ETF śledzi indeks S&P 500 może on przechowywać wszystkie 500 akcji indeksu S&P co czyni go pasywnie zarządzanym i mniej czasochłonnym. Jednakże nie wszystkie fundusze ETF śledzą indeks w sposób pasywny.

Wady ETF Zalety ETF
Dostęp do wielu akcji w różnych branżach Aktywnie zarządzane ETF-y mają wyższe opłaty
Niskie poziomy kosztów i mniejsza wysokość prowizji maklerskich. Jednolite branżowe ETF-y ograniczają dywersyfikację
Zarządzanie ryzykiem poprzez dywersyfikację Brak płynności utrudnia dokonywanie transakcji
Istnieją ETF-y, które koncentrują się na konkretnych sektorach przemysłu

Aktywnie zarządzane ETF-y

Istnieją również aktywnie zarządzane ETF-y, w których zarządzający portfelem są bardziej zaangażowani w kupno i sprzedaż akcji spółek oraz zmiany pakietów akcji w ramach funduszu. Zazwyczaj bardziej aktywnie zarządzany fundusz ma wyższy wskaźnik kosztów niż ten zarządzany pasywnie. Istotne jest, aby inwestujący określili sposób zarządzania funduszem niezależnie od tego, czy jest on zarządzany aktywnie czy pasywnie. Wynikający z tego wskaźnik kosztów i stopy zwrotu będzie determinował, czy warto taki fundusz posiadać w portfelu.

Fundusze ETF zarządzane aktywnie vs pasywnie

ETF a Dywidendy

Podczas gdy ETF zapewniają inwestorom możliwość zysku w miarę wzrostu i spadku cen akcji korzystają oni również ze spółek, które wypłacają dywidendy. Dywidendy są częścią zysków przydzielanych lub wypłacanych przez spółki inwestorom za posiadanie ich akcji. Akcjonariusze ETF są uprawnieni do części zysków takich jak zarobione odsetki i wypłacane dywidendy. Mogą oni również uzyskać wartość resztkową w przypadku likwidacji funduszu.

ETF a podatki

ETF jest bardziej efektywny podatkowo niż fundusz inwestycyjny, ponieważ większość zakupów i sprzedaży odbywa się za pośrednictwem giełdy, a podmiot finansujący ETF nie musi umarzać akcji za każdym razem gdy inwestor chce je sprzedać lub emitować nowych za każdym razem gdy inwestor chce je kupić. Umorzenie jednostek uczestnictwa w funduszu może spowodować powstanie obowiązku podatkowego tak więc wprowadzenie akcji na giełdę może obniżyć koszty. W przypadku funduszu wspólnego inwestowania, za każdym razem, gdy inwestor sprzedaje swoje akcje sprzedaje je z powrotem do funduszu i powstaje zobowiązanie podatkowe, które musi zostać zapłacone przez akcjonariuszy tego funduszu.

Wpływ ETF na rynki

Ponieważ ETF-y cieszą się coraz większą popularnością powstało wiele nowych funduszy, co skutkuje niskimi wolumenami obrotu dla pozostałych. W rezultacie inwestorzy mogą nie być w stanie łatwo kupić i sprzedać udziałów w niskonakładowym ETF-ie.

Pojawiły się obawy o wpływ ETF na rynek oraz o to czy popyt na te fundusze może zawyżać wartość akcji i tworzyć wrażliwe bańki. Niektóre ETF-y opierają się na modelach portfelowych, które nie są testowane w zróżnicowanych warunkach rynkowych i mogą prowadzić do ekstremalnych napływów i odpływów z funduszy co ma negatywny wpływ na stabilność rynku. Od czasu kryzysu finansowego ETF-y odegrały główną rolę w gwałtownie zmieniających się warunkach rynkowych i braku stabilności. Problemy związane z ETF-ami były znaczącymi czynnikami, które przyczyniły się do gwałtownych krachów i spadków na rynku w maju 2020 r., sierpniu 2020 r. i lutym 2020 r.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej i bardziej dokładnie czym jest fundusz ETF zachęcam do obejrzenia tego filmu mbanku, który moim zdaniem najlepiej to wyjaśnia:

Jak działają: Tworzenie i umarzanie ETF-ów

Podaż akcji ETF-u regulowana jest poprzez mechanizm zwany tworzeniem i umarzaniem, który angażuje dużych wyspecjalizowanych inwestorów – zwanych autoryzowanymi uczestnikami (authorized participants – AP).

Tworzenie

Kiedy ETF chce wyemitować dodatkowe jednostki uczestnictwa, AP kupuje akcje z indeksu, takiego jak WIG 20, który jest śledzony przez fundusz i sprzedaje lub wymienia je z ETF na kolejne jednostki uczestnictwa po tej samej wartości. AP z kolei sprzedaje udziały ETF na rynku z zyskiem. Proces sprzedaży akcji przez AP sponsorowi ETF w zamian za udziały w ETF nazywa się tworzeniem.

Tworzenie podczas handlu akcjami z premią

Wyobraźmy sobie ETF, który inwestuje w akcje S&P 500 a jego cena udziału wynosi 101 USD na zamknięciu giełdy. Wartość akcji posiadanych przez ETF wynosiła tylko 100 USD na akcję to cena 101 USD jest wyceniana z premią i zalicza się do wartości aktywów netto funduszu. Wartość netto aktywów jest mechanizmem księgowym, który określa ogólną wartość aktywów lub akcji w ETF-ie.

Autoryzowany uczestnik (AP) ma bodziec do przywrócenia równowagi ceny jednostek uczestnictwa w ETF do wartości aktywów netto funduszu. W tym celu AP kupuje z rynku akcje, które ETF planuje posiadać w swoim portfelu i sprzedaje je funduszowi w zamian za udziały ETF. W tym przykładzie AP kupuje akcje na otwartym rynku o wartości 100 USD za akcję, ale otrzymuje udziały ETF, które są przedmiotem obrotu na otwartym rynku za 101 USD za jedną jednostkę. Proces ten nazywany jest tworzeniem i zwiększa liczbę jednostek ETF na rynku. Jeśli pozostałe czynniki nie ulegną zmianie, zwiększenie liczby jednostek dostępnych na rynku spowoduje obniżenie ceny ETF i dostosowanie cen jednostek do wartości aktywów netto funduszu.

Umorzenie

Z drugiej strony AP kupuje również udziały ETF na otwartym rynku. Następnie AP sprzedaje te udziały sponsorowi ETF w zamian za poszczególne akcje, które AP może sprzedać na wolnym rynku. W rezultacie liczba jednostek uczestnictwa w ETF jest zmniejszana, a proces ten nazywany jest umorzeniem.

Zakres działań związanych z umorzeniem i tworzeniem jednostek uczestnictwa w ETF jest wynikiem popytu oraz tego czy ETF obraca akcjami z dyskontem czy z premią w stosunku do wartości aktywów netto funduszu.

Umorzenie w przypadku obrotu akcjami z dyskontem

Wyobraźmy sobie ETF, który posiada akcje w indeksie spółek o małej kapitalizacji Russell 2000 i obecnie jest notowany po 99 USD za jednostkę. Jeśli wartość akcji, które ETF posiada w funduszu jest warta 100 USD na akcję, to ETF jest notowany z dyskontem do wartości aktywów netto.

Aby przywrócić cenę jednostek uczestnictwa ETF do wartości aktywów netto, AP kupi jednostki ETF na otwartym rynku i odsprzeda je ETF w zamian za akcje z portfela bazowego. W tym przykładzie AP jest w stanie kupić akcje po 100 USD w zamian za udziały ETF, które nabył za 99 USD. Proces ten nazywany jest umorzeniem i zmniejsza podaż jednostek ETF na giełdzie. Kiedy podaż akcji ETF spada, cena powinna wzrosnąć i zbliżyć się do swojej wartości aktywów netto funduszu.

Strategie inwestowania w ETF

Gdy już określisz swoje cele inwestycyjne, ETF może być wykorzystany do pozyskania ekspozycji na praktycznie każdym rynku na świecie lub w każdym sektorze przemysłu. Możesz inwestować środki w konwencjonalny sposób korzystając z funduszy ETF indeksów giełdowych i obligacji, a także dostosowywać alokację zgodnie ze zmianami w zakresie poziomu ryzyka. Możesz dodać aktywa takie jak złoto, surowce lub akcje rynków wschodzących. Istnieje możliwość szybkiego wejścia i wyjścia z rynku, mając nadzieję na złapanie krótkoterminowych wahań (podobnie jak w przypadku funduszy hedgingowych). Istotą jest to, że ETF daje Ci elastyczność dzięki której możesz być zawsze dopasowany do sytuacji.

Najlepsze ETF-y na 2020 rok

Nazwa ETF Ryzyko Koszty Roczne % zwrotu w 2020 % Zwrotu z 5 Lat
iShares Core Conservative Allocation ETF (AOK) Zrównoważone 0.31% 12.3% 4.4%
iShares Core Moderate Allocation ETF (AOM) Zrównoważone 0.31% 13.8% 4.9%
SPDR SSGA Global Allocation ETF (GAL) Zrównoważone 0.25% 14.1% 5.01%
iShares Core Growth Allocation ETF (AOR) Zrównoważone 0.31% 16.5% 5.9%
iShares Core Aggressive Allocation ETF (AOA) Zrównoważone 0.31% 18.4% 6.8%

Jeśli chcesz zapoznać się większą liczbą dostępnych ETF-ów, przejdź do pełnej listy w tym artykule.

Przeczytaj także:

POUCZENIE

Handel walutami obcymi (Forex) i kontraktami na różnice kursowe (CFD) ma charakter wysoce spekulacyjny, niesie ze sobą wysoki poziom ryzyka i może nie być odpowiedni dla wszystkich inwestorów. Możesz ponieść stratę części lub całości zainwestowanego kapitału, dlatego nie powinieneś spekulować kapitałem, na którego utratę nie możesz sobie pozwolić.
Pliki Cookies
Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim można indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz akceptować pliki cookies lub masz możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne dane.

INWESTORZY

Ten uczestnik programu Popularny Inwestor pochodzi z Danii, ale obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii. Na eToro działa od ponad 4 lat, z czego 3 lata zakończył z zyskiem. Jeppe handluje wieloma instrumentami z różnych klas aktywów i utrzymuje otwarte pozycje średnio przez 6 miesięcy.

Wyniki historyczne nie gwarantują osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości.

JAK ZACZĄĆ?

eToro to społecznościowa platforma inwestycyjna, dzięki której nigdy nie będziesz sam. Zrzesza ponad 10 mln traderów, którzy tak jak Ty, poszukują możliwości inwestowania przy zminimalizowanym ryzyku. By dowiedzieć się więcej, przejdź do serwisu eToro.


62% kont detalicznych CFD traci pieniądze.

CopyTrader to wbudowany w platformę unikatowy system pozwalający Ci podglądać i kopiować transakcje najlepszych inwestorów w etoro. Dzięki wbudowanej wyszukiwarce inwestorów, możesz z łatwością odnaleźć takich traderów, którzy spełniają Twoje oczekiwania i śledzić ich inwestycyjne transakcje, na których zarabiają.

DOŁĄCZ ZA DARMO

Ucz się od najlepszych traderów na platformie dzięki systemowi Copy Trading.

Dzięki unikalnemu forum dołączysz do największej społeczności inwestorskiej, poznasz strategie, analizy oraz metody działania najlepszych.

KONTO DEMO

Aby poznać platformę inwestycyjną i nauczyć się z niej korzystać, zarejestruj się i przejdź do całkowicie darmowego konto demonstracyjnego, na które otrzymasz wirtualne $100,000.

AKCJE

62% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze inwestując z tym dostawcą. Upewnij się, czy możesz sobie pozwolić na podjęcie wysokiego ryzyka utraty pieniędzy.

WALUTY FOREX

62% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze inwestując z tym dostawcą. Upewnij się, czy możesz sobie pozwolić na podjęcie wysokiego ryzyka utraty pieniędzy.

KRYPTOWALUTY

62% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze inwestując z tym dostawcą. Upewnij się, czy możesz sobie pozwolić na podjęcie wysokiego ryzyka utraty pieniędzy.

COPYPORTFOLIOS

Wyniki historyczne nie gwarantują osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości.

Forex, giełda, a może ETF? Które rynki wybrać w 2020 r.?

Na rynkach pojawiła się niepewność związana z napięciem na linii USA – Iran. Trudno wyrokować czy całe zamieszanie przerodzi się w wojnę czy też nastąpi normalizacja stosunków. Dlatego postanowiliśmy skupić się na najatrakcyjniej wycenionych giełdach świata, a do tematów geopolitycznych z pewnością szybko powrócimy.

Większość Czytelników ma świadomość, że obecna hossa trwa już ponad 10 lat i w przypadku wielu rynków mamy do czynienia z drogimi akcjami. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że zawsze da się znaleźć kilka okazji inwestycyjnych. Obecnie należy szukać ich głównie w krajach rozwijających się. Z czego to wynika? Otóż w trakcie każdej hossy kapitał płynie silniej albo do Stanów Zjednoczonych albo na rynki wschodzące. Trwającą hossę zdominowały spółki amerykańskie. Podobnie było w końcówce lat 90. Z kolei rynki rozwijające się dominowały w latach 1989-1994 oraz 2003-2008.

W efekcie ogromnego zainteresowania amerykańską giełdą w ostatnich 10 latach, akcje w USA są dziś skrajnie drogie na tle reszty świata. Dobrze pokazuje to poniższe porównanie. Fundusz dający ekspozycję na 500 największych spółek amerykańskich został zestawiony z funduszem inwestującym na rynkach wschodzących. Im wyższe wartości, tym droższe są akcje w USA względem rynków rozwijających się.

Jak widać, amerykańska giełda jest tak droga w porównaniu do krajów emerging markets jak w 2000 roku. Był to okres manii wokół spółek technologicznych (tzw. bańka internetowa). Ktokolwiek zainwestował wówczas w te firmy np. poprzez indeks NASDAQ, trafił na bessę i musiał czekać na odrobienie strat przez kolejne 15 lat. W rzeczywistości większość inwestorów sprzedała swoje udziały w trakcie paniki w latach 2001-2003.

Tutaj nie chodzi jedynie o to, że indeksy z USA są wysoko w stosunku do indeksów z innych krajów. Amerykańskie spółki są bardzo drogie pod względem fundamentalnym. Mamy tu na myśli poziomy wskaźników P/E, CAPE czy P/BV, o których nowi Czytelnicy mogą poczytać w naszym Słowniczku.

Najbardziej wiarygodnym z tych wskaźników jest oczywiście CAPE (inaczej P/E Shillera). Im wyższa jego wartość, tym droższe są akcje i tym mniejszy ich potencjał do wzrostu.

Według danych starcapital.de na początku 2020 roku wartości wskaźnika CAPE wyglądają następująco:

  • Stany Zjednoczone – 31,1
  • Pozostałe kraje rozwinięte – 25,7
  • Rynki wschodzące (Emerging Markets) – 15,8
  • Europejskie rynki wschodzące (Polska, Rosja, Węgry, Czechy) – 9,9

Wychodzi na to, że akcje w USA są trzykrotnie droższe niż w naszym regionie. Czemu to takie ważne? Na podstawie ostatnich 140 lat możemy zauważyć wyraźną korelację między poziomem wskaźnika CAPE, a przyszłymi zyskami. Wszystko tłumaczy poniższa tabela.

Jak widać, jeśli CAPE oscyluje wokół 10, tak jak w przypadku naszego regionu, to średnioroczna stopa zwrotu w ciągu kolejnych 10 lat powinna wynosić ok. 10%. Z kolei w przypadku bardzo wysokiego wskaźnika, tak jak obecnie w USA, średnioroczna stopa zwrotu powinna wynosić mniej więcej 0%.

Zdajemy sobie sprawę, że dziś, kiedy Apple czy Tesla biją rekordy, takie negatywne prognozy dla Stanów Zjednoczonych brzmią absurdalnie. Dokładnie tak samo było w 1970 oraz 2000 roku. W każdym z tych przypadków kolejne lata pokazały jednak, że inwestowanie w najdroższe rynki kończy się źle.

Wróćmy jednak do rynków emerging markets. Co prawda niektóre z nich są atrakcyjnie lub neutralnie wycenione, jednak nie jest to inwestycja pozbawiona ryzyka. Dlatego też pora zastanowić się nad wadami i zaletami inwestycji w krajach EM.

Co przemawia „za”?

Na początek kilka czynników przemawiających za inwestowaniem na rynkach wschodzących.
a) Wyceny

Wątek omówiony powyżej. Każdy rozsądny inwestor chce kupować tanie aktywa, ponieważ zdaje sobie sprawę, że w długim terminie to one mają największy potencjał do wzrostu.

b) FED osłabia dolara

Musicie pamiętać, że wynik z inwestycji na rynkach EM zależny jest od dwóch rzeczy – notowań tamtejszych spółek oraz siły tamtejszych walut. Przykład: jeśli inwestujemy w ETF PAK dający ekspozycję na giełdę w Pakistanie, to jego notowania są wypadkową dwóch elementów. Jeśli pakistańskie spółki podrożeją o 20%, ale pakistańska rupia osłabi się o 10% do dolara, to nasz wynik z inwestycji wynosi 10%.

Idealnie jest, jeśli jednocześnie spółki z krajów EM drożeją, a tamtejsze waluty umacniają się w stosunku do dolara.

To dolar jest wspólnym mianownikiem. Jeśli będzie on słabł, to większość walut krajów rozwijających się zyska. W którym kierunku pójdzie dolar w 2020 roku? Aktualnie obserwujemy jak indeks dolara po dość długich wzrostach zaczął się osłabiać.

Dodatkowo, Rezerwa Federalna robi wszystko by osłabić amerykańską walutę. Niektórzy jej członkowie wspominają o możliwości dopuszczenia inflacji na wyższe poziomy, co oznacza po prostu szybsze psucie dolara.

Nie wiadomo z kolei w jaki sposób na dolara wpływać będą wydarzenia wokół wyborów prezydenckich w USA.

c) Wspaniały rok nowojorskiej giełdy

Ostatnie 12 miesięcy było świetne dla niemal wszystkich aktywów, ale giełda w USA mocno wyróżniała się na tle reszty. Wzrost głównego indeksu o ok. 30% mówi sam za siebie. Pamiętajmy jednak, że jeśli jakieś aktywo notuje wspaniały rok, to kolejny zazwyczaj jest dużo słabszy. Silne wzrosty w 2020 roku sprawiły, że dywidenda z akcji w USA wynosi dziś zaledwie 1,9%. To dokładnie tyle samo, ile oferują 10-letnie obligacje rządu Stanów Zjednoczonych. Na czym polega różnica? Akcje to zdecydowanie bardziej ryzykowne aktywa, które w razie pesymistycznego scenariusza mogą stracić ponad 50% swojej wartości. Z kolei obligacje rządowe stanowią fundament systemu. Banki centralne nie pozwolą by ich ceny znacząco spadły i w razie potrzeby będą je skupować.

Zatem inwestor trzymający dziś akcje amerykańskie płacące dywidendę rzędu 1,9% ma całkiem niezłe alternatywy: kupić dużo bezpieczniejsze obligacje z podobną rentownością bądź też zainwestować na rynkach EM poprzez któryś z ETF-ów (wiele z nich płaci dywidendę rzędu 4-7% rocznie).

Zapewne część z Was myśli teraz: „co z tego, że giełda w USA jest droga, skoro banki centralne ponownie prowadzą skup aktywów?”. Faktycznie, FED oraz Bank Japonii skupują obligacje, co pośrednio wspiera rynek akcji. Zresztą na blogu wielokrotnie publikowaliśmy wykres, pokazujący korelację pomiędzy amerykańskim indeksem S&P 500 (czerwony kolor), a łącznym bilansem kilku największych banków centralnych. Patrząc na niego dzisiaj można jednak stwierdzić, że w ostatnim okresie wyceny w USA wzrosły wyjątkowo silnie, z kolei bilanse banków centralnych – powoli. Dlatego spodziewamy się pewnego powrotu do stanu równowagi. To znaczy banki centralne wciąż będą pompować rynki, ale amerykańskie indeksy nie będą już rosnąć tak silnie i więcej kapitału popłynie w stronę rynków wschodzących.

Zresztą, w przeszłości mieliśmy kilka takich okresów, kiedy S&P 500 rósł wyjątkowo silnie, mimo że banki centralne nie były aż tak aktywne (czerwone ramki na wykresie). Zazwyczaj po nich przychodziło pewne spowolnienie na rynku akcji w USA.

d) Surowce

Gospodarki krajów rozwijających się, a także ich giełdy, są stosunkowo silnie powiązane z cenami surowców. Kiedy w latach 2003-2007 surowce mocno drożały, zyskiwały również waluty i giełdy krajów EM. Następnie doszło do pęknięcia bańki. Statystyka za lata 2008-2020 jest porażająca. W tym okresie ETN DBC, dający ekspozycję na szeroką gamę surowców, przynosił średnioroczny zwrot w wysokości -5,2%. Oczywiście nie oznacza to, że o tyle spadały ceny surowców, ponieważ notowania ETN-u dodatkowo obniżał efekt contango (niezorientowani powinni zajrzeć do Słowniczka). Tak czy inaczej, był to bardzo słaby okres w wykonaniu surowców. Dla porównania, duże spółki amerykańskie drożały w tym czasie o 9% rocznie.
Jeśli ceny surowców odbiją, to przełoży się to na drożejące waluty i giełdy krajów EM. Pytanie brzmi: dlaczego miałoby do tego dojść? Otóż przybywa krajów, w których potężne zadłużenie zaczyna całkowicie hamować gospodarkę. Kredyty ograniczają konsumpcję gospodarstw domowych oraz powstrzymują przedsiębiorstwa przed inwestycjami. W takiej sytuacji w przeszłości zazwyczaj dochodziło do fali bankructw, które oczyszczały gospodarkę z nadmiernego zadłużenia i pozwalały na dalszy rozwój. Taki scenariusz nie jest mile widziany przez rządzących. Im marzy się inne rozwiązanie, a mianowicie zdewaluowanie zadłużenia za pomocą wysokiej inflacji. A ta jest równoznaczna z rosnącymi cenami surowców. Podkreślmy to – w okresach rosnącej inflacji nie ma ani jednej grupy aktywów, która radziłaby sobie lepiej niż surowce.

Co przemawia „przeciw” wzrostom na rynkach EM?

Tutaj doprecyzujemy jedną kwestię. Niezależnie od zagrożeń wypisanych poniżej, inwestorzy powinni przynajmniej część środków trzymać na giełdzie, o ile mają dostęp do atrakcyjnie wycenionych rynków. Powód jest prosty: dodruk ze strony banków centralnych trwa i być może przez kolejny rok ceny akcji będą sztucznie podbijane. Jeśli całkowicie „obrazimy” się na rynek, to możemy przespać ciekawe okazje. Nie zmienia to jednak faktu, że przy obecnych zagrożeniach ekspozycja na akcje powinna być mniejsza niż zazwyczaj.
a) Spowolnienie gospodarcze

W przypadku wielu gospodarek rok 2020 był okresem wyhamowania. Słabe dane dotyczyły zwłaszcza przemysłu. Jeśli kolejny rok będzie pod tym względem jeszcze gorszy, to doczekamy się ucieczki kapitału do tzw. aktywów safe haven, czyli tych najbezpieczniejszych. Do tej grupy należy amerykański dolar. Skoro waluta USA będzie rosnąć w siłę, to wiele walut z rynków EM będzie mieć problemy.
b) Wojna USA – Iran

Podobna sytuacja jak powyżej. Jeśli konflikt rozgorzeje, to wielu inwestorów postanowi zabezpieczyć swój kapitał przenosząc się do najbezpieczniejszych walut, jak również do złota. Jeśli komuś trudno to sobie wyobrazić, to wystarczy wziąć pod uwagę wydarzenia z ostatnich dni. Tuż po zabiciu irańskiego generała przez Amerykanów, wyceny zdecydowanej większości ETF-ów na rynki EM spadły. Po pierwsze dlatego, że przecena dotknęła same spółki. Po drugie dlatego, że waluty tych krajów straciły na wartości. Ostatecznie pomiędzy 2 a 7 stycznia 2020 roku ETF-y dające ekspozycję na Rosję, Turcje, Pakistan, Katar, Zjednoczone Emiraty, Polskę i Brazylię straciły od 1,5% do 3,5% wartości. Ze sprawdzanych przez nas krajów zyskała tylko Nigeria. Umocniły się także złoto i dolar.
c) Możliwe spadki w USA

O przewartościowaniu akcji w Stanach Zjednoczonych napisaliśmy wiele, więc nie będziemy się powtarzać. Reguła jest następująca: rynek akcji w USA może rosnąć, nawet jeśli w innych krajach giełdy spadają. Jeśli jednak giełda amerykańska traci, to przeceny dosięgają także inne kraje. Zatem jeśli pomoc ze strony FED-u nie będzie wystarczająca i akcje w USA mocno spadną, to stracą również giełdy w krajach rozwijających się.
d) Mania wokół spółek technologicznych

Indeksy w USA są ewidentnie podtrzymywane wzrostami kilku spółek, takich jak Apple, Microsoft czy Nvidia. Wartość ich akcji potrafi podwoić się w ciągu roku. To przyciąga spekulantów liczących na szybki zysk. Nikt nie jest w stanie określić czy mania wokół spółek technologicznych potrwa kolejny rok czy skończy się za tydzień. Jeśli jednak to szaleństwo będzie kontynuowane, to z pewnością wielu „ulicznych inwestorów” będzie wybierać nie tyle cały rynek w USA, co konkretne spółki, podobnie jak było to pod koniec lat 60. Tym samym zmniejszy się zainteresowanie wokół rynków EM.
e) Problemy walut rynków wschodzących

Jeśli dojdzie do kolejnego znaczącego umocnienia dolara (a jak widzieliście, może tak się stać), to w najgorszej sytuacji znajdą się kraje, które spłacają głównie kredyty denominowane w dolarze. Dla nich wzrost USD to dodatkowe obciążenie. W razie niepokoju, kapitał może zacząć uciekać z takiego kraju, co mocno osłabi jego walutę. Ostatnie 2 lata pokazały, że załamanie walut w krajach EM jest całkiem prawdopodobne. W tym czasie problemy miały Argentyna, Turcja, Brazylia, Indie czy Pakistan.

Podsumowując, nie brakuje zarówno argumentów za inwestycją na rynkach EM, jak i przeciwko niej. Z pewnością sytuacja byłaby łatwiejsza, gdyby w USA ceny utrzymywały się na neutralnych poziomach. Tak nie jest, w związku z czym ekspozycja na rynki EM powinna być nieco mniejsza niż zazwyczaj.

A które rynki wybrać? O tym w drugiej części artykułu, gdzie porównamy wyceny oraz perspektywy dla poszczególnych krajów i ich walut.

Które rynki wybrać?

Zacznijmy od opracowania starcapital.de. Jego plusem jest fakt, że wskaźniki obejmują całą giełdę w danym kraju. Minus z kolei jest taki, że znajdziemy tutaj tylko niektóre rynki wschodzące (trudno jest pozyskać wskaźnik CAPE dla całej giełdy w Nigerii, więc tego kraju w tabeli nie ma).

Giełdy zostały uszeregowane począwszy od tej najatrakcyjniejszej (w opinii autorów opracowania). My jednak przeanalizujemy całość po swojemu.

Najbardziej interesuje nas wskaźnik CAPE i tutaj liderami są Rosja i Turcja. Bardzo dobrze wyglądają także Czechy i Polska. Potwierdza się zatem to o czym pisaliśmy w pierwszej części artykułu – region Europy Środkowo-Wschodniej jest naprawdę atrakcyjnie wyceniony.

W przypadku Grecji wskaźnik CAPE jest ujemny, co oznacza, że tamtejsze spółki notowały straty przez większość poprzedniej dekady. Kraj ten nadal obciążony jest ogromnym długiem, co nie wróży dobrze gospodarce, dlatego naszym zdaniem nie ma sensu inwestować w Grecję długoterminowo.

Dalej mamy wskaźnik P/E (cena/zysk), który jest po prostu mniej wiarygodną wersją CAPE, więc omijamy go w tej analizie. Jeśli ktoś chciałby poznać różnice między CAPE a P/E, niech zajrzy do artykułu „Jak korzystać ze wskaźnika cena/zysk?”.

Następnie zerkamy na wskaźnik P/BV (cena/wartość księgowa). Tutaj warto zwrócić uwagę na jedną kwestię. Generalnie wskaźnik P/BV jest zazwyczaj nieco niższy w przypadku krajów opartych na surowcach. Wynika to z faktu, że spółki działające np. w przemyśle mają wyższą wartość księgową (budynki, sprzęt), co automatycznie obniża wskaźnik. Tak jest chociażby w Rosji, gdzie P/BV na poziomie 0,8 – 1, to norma. Zupełnie inaczej jest w rozwiniętych krajach azjatyckich. Tamtejsze spółki bardzo często opierają się na wiedzy (nowe technologie), co sprawia, że ich wskaźnik P/BV jest naturalnie wyższy i oscyluje na poziomie 1,5. Przyjrzyjcie się jeszcze raz tabeli. Wskaźnik dla Singapuru i Korei Południowej (dwie innowacyjne gospodarki) jest taki sam, jak w Rosji. To pokazuje, że dwie rozwinięte i stabilne giełdy pod kątem P/BV zrównały się z Rosją, uzależnioną w dużej mierze od wydobycia surowców.

Oprócz wymienionych krajów, pod kątem P/BV dobrze prezentują się również Turcja i Polska.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na poziom dywidendy. Rewelacyjnie wyglądają Rosja i Czechy. Pamiętajcie jednak, że jeśli zainwestujecie np. w ETF na Rosję to poziom dywidendy może być nieco inny. W powyższym opracowaniu podano dywidendę dla całego rynku rosyjskiego, natomiast ETF może zapewniać Wam ekspozycję np. na 20-30 wybranych spółek.

MOAR, czyli które kraje zaliczyły słaby rok?

Analizując rynki pod kątem inwestycji skupiamy się przede wszystkim na analizie fundamentalnej. Warto jednak przypomnieć również strategię Michaela O’Higginsa (tzw. MOAR), prezentowaną przez Tradera21 między innymi w artykule „MOAR, czyli fantastyczne zyski przy małej zmienności”. W dużym skrócie: O’Higgins co roku wprowadza do portfela kilka rynków, które prezentowały się bardzo słabo w poprzednich 12 miesiącach. Dlaczego? Dane historyczne pokazują, że rynki, które mają za sobą zły okres, zazwyczaj odbijają w ciągu kolejnego roku, lub maksymalnie dwóch lat.

Strategia MOAR, opierająca się na najtańszych rynkach świata, metalach szlachetnych, obligacjach i gotówce przynosi naprawdę niezłe rezultaty w długim terminie (ok. 9,5% średniorocznego zysku na przestrzeni 50 lat).

Przyjrzyjmy się zatem, które rynki wypadły najlepiej, a które najgorzej w ciągu ostatniego roku. Wykorzystamy w tym celu tabele ze strony seekingalpha.com. Tym razem zamiast całych rynków dostajemy informacje na temat ETF-ów na poszczególne kraje. Plus jest jednak taki, że tabela obejmuje wyniki dla naprawdę wielu krajów.
W 2020 roku najsłabiej radziły sobie: Chile, Indie, RPA, Katar, Nigeria, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Malezja i Pakistan. Poza tym rok na minusie skończyły także Egipt, Filipiny, Indonezja i Tajlandia. Niektóre z tych krajów nie znalazły się w opracowaniu starcapital.de, więc postanowiliśmy przyjrzeć się ich ETF-om pod kątem fundamentów.

Zdecydowanie najciekawiej wypadają trzy pierwsze, czyli Nigeria (NGE), Pakistan (PAK) oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie (UAE). Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza Nigeria, która jest skrajnie tania, wypłaca wysoką dywidendę i ma za sobą słaby rok. Najwyraźniej nie tylko my to zauważamy. W ciągu ostatnich 10 dni ETF NGE podrożał o 10% (!).

Oczywiście bardzo ładnie wygląda dywidenda dla ETF-u na RPA (EZA), ale dla nas inwestowanie w tym kraju nie wchodzi w grę, tak długo jak rządzą nim chorzy psychicznie ludzie.

Być może zauważyliście, że w powyższym opracowaniu zabrakło Polski. Nie mamy pojęcia, dlaczego seekingalpha.com nie wzięło pod uwagę ETFu EPOL. Na szczęście kilka dni temu jeden z Czytelników rozwiązał ten problem, zamieszczając w komentarzach taką grafikę.

Pokazuje ona wyniki dla indeksów poszczególnych krajów za lata 2020. Pamiętajcie, że są to indeksy, a nie ETF-y. To może wprowadzać w błąd. Np. ETF na Egipt zaliczył słaby 2020 rok. Z kolei indeks MSCI Egypt obejmuje tylko 3 spółki, które akurat radziły sobie bardzo dobrze.

Nas jednak interesuje Polska, a w tym przypadku indeks jest stosunkowo miarodajny (obejmuje 18 spółek). Widzimy, że zarówno 2020, jak i 2020 rok kończyły się na minusie. Efekt jest taki, że dziś polski rynek spełnia kryteria pod kątem inwestycji: jest tani fundamentalnie, ma za sobą słaby okres, a na GPW panuje pesymizm.

Poza Polską jedynie indeksy Malezji, Chile i Argentyny zaliczyły dwa słabe lata. Ten ostatni kraj, ze względu na niestabilną walutę, nie może być brany pod uwagę. Wskaźniki dla ETFu na Chile widzieliście wyżej (ECH). Wciąż nie jest to tani rynek. Zostaje nam Malezja, ale także i w tym przypadku wyceny są niezadowalające (PE = 18, P/BV = 1,6).

Co z walutami?

Będziemy przypominać to do znudzenia. Na rynkach EM inwestujemy najczęściej poprzez ETF-y denominowane w dolarze amerykańskim. Jeśli zatem dodajemy do portfela ETF TUR, to nasz wynik zależy od dwóch czynników:

– notowań tureckich spółek

– zmiany kursu liry tureckiej w stosunku do dolara.

Im lepiej radzi sobie dana waluta, tym wyższy zysk z inwestycji. Dlatego też idealny rynek pod inwestycje, to taki, który:

  1. Jest tani fundamentalnie,
  2. Ma za sobą słaby okres,
  3. Waluta w danym kraju jest stosunkowo nisko względem dolara,
  4. Dany kraj ma odpowiedniej wielkości rezerwy walutowe i nie ma problemu ze stanem finansów publicznych (np. zbyt wysoki dług mógłby grozić obniżeniem ratingu i ucieczką inwestorów)

Nie ma idealnego sposobu, by określić która waluta prezentuje największy potencjał. Warto jednak zerknąć na zmiany kursów walutowych w ostatnim roku.

W każdym przypadku punktem odniesienia jest dolar. Tabela zaczyna się od najsłabszej waluty, jaką było argentyńskie peso (dolar umocnił się w stosunku do tej waluty aż o 59%).

Poza argentyńskim peso, jest tylko kilka walut, które wyraźnie straciły do dolara. Są to waluty Chile, Brazylii, Szwecji, Węgier czy Rumunii. Generalnie jednak w większości przypadków nie było wielkich zmian w stosunku do USD (ruchy +- o 2%).

Patrząc w dłuższej perspektywie, mamy za sobą niemal 10 lat aprecjacji dolara, w związku z czym USD jest silny w stosunku do większości walut. Teoretycznie amerykańska waluta powinna zacząć się osłabiać. Pamiętajmy jednak, że jeśli dojdzie do wzrostu niepewności na rynkach, to dolar od razu się umocni. Potencjalnych czynników zapalnych nie brakuje, są to chociażby:

  1. Globalna recesja,
  2. Konflikt USA – Iran,
  3. Problemy na rynku obligacji korporacyjnych,
  4. Problemy sektora bankowego w Europie lub Chinach.

Którekolwiek z tych wydarzeń może doprowadzić do umocnienia dolara i słabszych wyników krajów EM. Przypominamy o tym po raz kolejny, by każdy miał świadomość, że z jednej strony jest kilka naprawdę atrakcyjnie wycenionych z rynków, a z drugiej lepiej nie inwestować w nie więcej niż 15% portfela.

Podsumowanie

Przejrzeliśmy wyceny poszczególnych rynków, a także ich wyniki w ostatnich latach. Na tej podstawie z pewnością możemy wyróżnić kilka giełd:

  • Rosja – wciąż najtańszy rynek świata (przynajmniej pod względem CAPE) z bardzo wysoką dywidendą. Minusem jest fakt, że ostatni rok zakończył się sporymi zyskami rosyjskiej giełdy, a rzadko zdarza się by dana giełda przez dwa lata z rzędu notowała bardzo silne wzrosty. Tak czy inaczej pozostajemy pozytywnie nastawieni do tamtejszego rynku, zwłaszcza do wybranych spółek z regularnie wypłacaną wysoką dywidendą.
  • Turcja – kolejny tani rynek z bardzo niskim poziomem wskaźnika P/BV. Głównym obciążeniem dla inwestycji w tym kraju jest ryzyko geopolityczne.
  • Nigeria – bardzo tani rynek z wysoką dywidendą i w dodatku ma za sobą słaby rok. Spełnia wiele wymogów, by stać się najlepszym rynkiem 2020 roku. Problemem jest jednak sytuacja wewnętrzna w Nigerii, z jej nieprzewidywalnym prezydentem na czele.
  • Polska – neutralnie wyceniony rynek, tanie małe spółki, przyzwoita dywidenda, słabe lata 2020 i 2020. To wszystko zachęca, by spojrzeć na GPW przychylniejszym okiem.
  • Pakistan – kolejny tani rynek, który w ostatnich tygodniach wyraźnie odżył. Pakistan, podobnie jak Turcja, lawiruje pomiędzy USA i państwami ze wschodu. To sprawia, że ryzyko geopolityczne w tym kraju jest znaczące.

Poza tym, warto wyróżnić Singapur oraz Korea Południowa. W przypadku tych krajów wyceny zaczynają wyglądać atrakcyjnie. Jednocześnie są to państwa dużo stabilniejsze niż Turcja, Nigeria czy Pakistan.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Do tej pory skupowanie aktywów i podbijanie wycen akcji czy obligacji, było domeną największych banków centralnych. Jeśli jednak koniunktura gospodarcza ulegnie pogorszeniu, nie można wykluczyć, że za dodruk wezmą się również inne banki centralne. Kilka miesięcy temu prezes NBP Adam Glapiński przyznał, że ma do dyspozycji „wszystkie narzędzia dostępne bankom centralnym na Zachodzie”.

Oczywiście żaden bank centralny nie może przeprowadzić skupu aktywów bez zielonego światła od Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Groziłoby to upadkiem waluty. Jeśli jednak takie przyzwolenie z BISu się pojawi, to być może banki centralne zaczną skupować obligacje. Będzie to oznaczało zwiększenie płynności na rynkach finansowych, a część nowego kapitału przepłynie na rynki akcji, podbijając ich wyceny. Póki co są to jednak tylko nasze dywagacje.

Inwestując na rynkach wschodzących musimy pamiętać, że ich wyceny są zależne od tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych. Z kolei notowania w USA zależą od tego, co robią bankierzy centralni. Jeśli nie chcemy być uzależnieni od ich poczynań, to nie angażujmy większości swoich środków w akcje.

Autor poleca również:

Oryginał artykułu został opublikowany na blogu Independent Trader.

ETF: Co To Jest i Ktory Wybrac w 2020 r.

W Stanach Zjednoczonych, gdzie rynek finansowy jest nieprawdopodobnie rozwinięty, istnieje dosłownie tysiące ETFów. ETF, to rodzaj funduszu inwestycyjnego, który naśladuje dość wiernie zachowanie danego indeksu, sektora, rynku. Możesz wybrać dowolnie. Problemem jest jednak to, że o ile nie inwestujesz z terenu Stanów Zjednoczonych, to praktycznie masz utrudniony dostęp do tych funduszy. Z kraju takiego, jak Polska, możesz zakupić ETFy na kilka sposobów, o których napiszę w tym artykule. Funduszy inwestycyjnych natomiast jest cała masa, podobnie, jak platform inwestycyjnych i możesz tutaj wybierać dowolnie. Zobaczmy na kilka atutów i wad poszczególnych instrumentów inwestycyjnych.

Nie wiem, czy wiesz, ale ETFy – poza tym, że dość wiernie odzwierciedlają dany instrument, są bardzo tanie w nabyciu. Opłatę ponosisz raz i wynosi ona tyle, ile prowizja w twoim biurze maklerskim na Twoim rachunku (zwykle od 0,2%, jak sobie stargowałeś do 0,35 maksymalnie). Spread na ETFach jest bardzo mały. Na platformie XTB, z której osobiście korzystam, spread (czyli różnica pomiędzy ceną zakupu a sprzedaży) wynosi nieraz nawet poniżej 1 grosza, więc można powiedzieć, że koszt ten jest ułamkowy. Zaletą jest to, że nie masz tutaj inercji czasowej. Jeżeli chcesz nabyć instrument po aktualnej cenie, to nabywasz. Nie czekasz, jak w przypadku kupna funduszy inwestycyjnych, gdzie zakup jest dzisiaj, a wycena najczęściej jutro.

Jeżeli masz rachunek maklerski, to na polskim rynku możesz nabyć 3 ETFy.

1) ETF na zwyżkę daxa,

2) ETF na zwyżkę SP500,

3) ETF na zwyżkę WIG20.

ETFy nie są nowym instrumentem, ale stosunkowo nowym są na GPW. Handel na nich nie jest spopularyzowany. Trudno powiedzieć, dlaczego. Może inwestorzy nie znają tych instrumentów. Może nie rozumieją ich działania. A może ich nie interesują. A szkoda, bo to doskonała alternatywa dla funduszy inwestycyjnych. W przypadku rynku polskiego nie ma problemu z walutami, ponieważ ETF wyceniany jest w złotówkach. W przypadku DAXa pod uwagę musimy brać relację euro do złotówki. W przypadku SP500 dolara do złotówki.

Jeżeli masz rachunek w XTB, to spektrum ETFów znacznie Ci się powiększa. Możesz nabyć ETF chociażby naśladujący cenę srebra. Ciekawostką jest to, że fundusz kupuje fizyczne srebro. Nie kupujesz zatem papierka, ale za pomocą ETFa dosłownie fizyczne srebro. Masz dostępne ETFy właściwie na większość ważnych rynków światowych. Możesz nabyć również ETFy inwestujące w Rosji, Chinach, Japonii, oparte o indeks HangSeng. Możesz nabyć tzw. Reity, czyli ETFy inwestujące w rynki nieruchomości, a wypłacające regularnie dywidendę. Możliwości i bogactwo inwestycji jest tutaj ogromne. Minusem jest to, że każdy z tych ETFów jest wyceniany bądź w dolarach amerykańskich bądź w euro, więc przy każdej inwestycji istnieje ryzyko kursowe. Możesz też nabyć oczywiście ETF na WIG20, tylko że wyceniany w dolarach. Jeżeli zatem inwestujesz w dolarach, masz doskonały instrument ku temu.

W przypadku ETFów nie istnieją praktycznie koszty zarządzania (do 0,5% w skali roku). W przypadku funduszy inwestycyjnych koszty te są kilkukrotnie wyższe, co z góry pod względem kosztowym fundusze inwestycyjne stawia na przegranej pozycji.

Kiedyś sławny był zakład Warrena Buffeta o milion dolarów. Zakład polegał na tym, że w ciągu 10 lat żaden aktywnie zarządzany fundusz inwestycyjny nie pokona średniorocznej wartości wzrostu SP500. I co ciekawe – mimo, iż wyzwanie zostało podjęte, to żaden fundusz nie pokonał wzrostu SP500. Oznacza to, że fundusze inwestycyjne pozostają w tyle za średnioroczną wartością wzrostu SP500.

W hossie trudno jest pokonać tempo wzrostu indeksu, trochę łatwiej w okresie, kiedy indeksy idą bokiem (…).

Koszty utrzymywania funduszu są zatem mocnym minusem dla tego rodzaju inwestycji. Kolejnym minusem jest inercja, czyli czas nabycia i zbycia. O ile ETF jesteśmy w stanie nabyć i zbyć w ciągu kilku sekund, tak fundusz inwestycyjny skazuje nas na konieczność poznania wyceny dopiero kolejnego dnia od złożenia zlecenia. Jeżeli jednak inwestujemy długoterminowo, a nie uprawiamy spekulacji, możemy założyć, że cena wejścia i wyjścia, opóźniona o jeden dzień, nie będzie miała aż tak dużego wpływu na końcowy wynik inwestycji.

Polska nigdy nie będzie Stanami Zjednoczonymi Ameryki i nasz rynek kapitałowy nigdy nie będzie tak duży, jak rynek amerykański. Pojawiają się jednak rozwiązania, które powoli nawiązują do nisko kosztowych funduszy. Taką platformą i instrumentami są fundusze inwestycyjne dostępne na platformie inPZU. Warto rozważyć założenie konta w tym miejscu, by mieć gotowe miejsce do kupna funduszy inwestycyjnych wtedy, kiedy pojawi się ku temu najbliższa okazja.

Zapraszam Cię do pozostawienia komentarza i podzielenia się ze mną informacją, w które instrumenty i na której platformie najchętniej inwestujesz.

Dlaczego miałbyś nie inwestować lepiej w fundusze inwestycyjne? Pozostaw nam swój e-mail i uzyskaj przewagę w wyścigu po zyski!

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • Binarium
    Binarium

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FinMax
    FinMax

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Like this post? Please share to your friends:
Jak zarabiać na opcjach binarnych?

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: